To teren dawnego wyrobiska. „Nie da się całkowicie wykluczyć zniszczeń”
W Parku Lilli Wenedy w Krakowie spacerowicze napotykają połamane drzewa i konary. Zarząd Zieleni Miejskiej wyjaśnia, że całkowite wykluczenie takich zniszczeń nie jest możliwe, zwłaszcza po burzach i wichurach, a także ze względu na trudne, pokopalniane podłoże.
W skrócie
- Drzewostan Parku Lilli Wenedy zinwentaryzowano blisko cztery lata temu, nadając drzewom numery arbotag i wprowadzając dane do systemu Greenspaces.
- Inspektorzy ZZM na bieżąco kontrolują drzewa, a w razie potrzeby zlecają diagnostykę (np. tomografem) lub cięcia; drzewa obumarłe lub zagrażające są wycinane.
- W parku wyznaczono ekostrefy, gdzie martwe drewno pozostawia się do naturalnego rozkładu, by wspierać bioróżnorodność i chronić płazy.
- Zniszczeń nie da się całkowicie wykluczyć – zwłaszcza po burzach i wichurach, a także ze względu na słabsze drewno gatunków takich jak wierzby, topole, brzozy czy olsze.
- Trudne, pokopalniane podłoże (dawne wyrobisko) powoduje słabsze zakorzenienie samosiejek; ZZM planuje wkrótce aktualizację inwentaryzacji drzew.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto