„Potrzeba planu jest nagląca”. Urbanistka: rynek inwestycyjny nie lubi czekać
Prof. Kinga Racoń-Leja z Politechniki Krakowskiej mówi o potrzebie pilnego planu zagospodarowania dla Płaszowa i Rybitw. Obszar ma potencjał, ale brakuje spójnej koncepcji, transportu i usług. Przemysł i składowiska odpadów stwarzają konflikty z zabudową mieszkaniową.
W skrócie
- Brak uchwalonego MPZP dla „Nowego Miasta” – teren rozwija się bez spójnej koncepcji.
- Szacunki: początkowo 100 tys. mieszkańców, realnie bliżej 60 tys. według analiz PK.
- Kluczowe problemy: brak transportu zbiorowego, usług edukacyjnych i zdrowotnych.
- Proponowane rozwiązania: subcentra dzielnicowe, tereny zielone izolujące od przemysłu, rozważenie naziemnego metra.
- Ograniczenie wysokości zabudowy: z 250 m do 150 m, a w Planie Ogólnym maks. 55 m.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto