Emerytka ciągana po sądach za ogrzewanie domu drewnem. "Jak przestanę palić, zamarznę"
68-letnia Małgorzata Zegarek z Krakowa od czterech lat jest ciągana po sądach za ogrzewanie domu drewnem, mimo zakazu wynikającego z uchwały antysmogowej. Kobieta twierdzi, że to jedyne źródło ciepła, a na pompę ciepła jej nie stać. Została już raz uniewinniona, ale ponownie otrzymała mandat i stanęła przed sądem.
W skrócie
- 68-letnia Małgorzata Zegarek od 4 lat jest sądzona za ogrzewanie domu drewnem, zakazane uchwałą antysmogową.
- Kobieta mieszka w domu z bali z 1931 r. na krakowskich Bielanach; jedynym źródłem ciepła jest piec kaflowy z wkładem kominkowym.
- W styczniu 2022 r. dostała mandat, ale sąd ją uniewinnił; MPEC odmówił przyłączenia do sieci ciepłowniczej.
- Urzędnicy zaproponowali 50 tys. zł dotacji na pompę ciepła, ale jej montaż kosztuje 120 tys. zł, na co emerytki nie stać.
- W 2023 r. ponownie ukarana mandatem; 21 sierpnia stanęła przed sądem, kolejna rozprawa 7 grudnia.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto