Dwunastu pełnomocników kosztuje Kraków ponad 233 tys. zł miesięcznie. Dlaczego po referendum zachowali stanowiska?
Po odwołaniu prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego w referendum, jego 12 pełnomocników nadal pracuje, kosztując miasto ponad 233 tys. zł miesięcznie. Przez pół roku do wyborów wydatki mogą przekroczyć 1,4 mln zł. Pojawiają się pytania o zasadność utrzymywania tych stanowisk i brak audytu ze strony komisarza Stanisława Kracika.
W skrócie
- 12 pełnomocników odwołanego prezydenta Krakowa nadal pracuje, kosztując 233 667,50 zł miesięcznie.
- W ciągu pół roku do wyborów miasto wyda na nich ponad 1,4 mln zł.
- Komisarz Stanisław Kracik nie przeprowadził audytu ich stanowisk, mimo że zastępcy prezydenta stracili funkcje.
- Część pełnomocników pełni funkcje od lat, inni zostali powołani tuż przed referendum.
- Mieszkańcy oczekują wyjaśnień, czy utrzymywanie tych stanowisk jest konieczne i efektywne.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto