Analizy trwają, miliony wciąż daleko od Krakowa
Kraków od lat zabiega o opłatę turystyczną, która mogłaby przynieść rocznie od kilkudziesięciu do ponad 100 mln zł. Resort turystyki popiera pomysł, ale proponuje podział wpływów: 80% dla gmin, 18% dla POT, reszta dla inkasenta. Radni są sceptyczni co do szybkiego wdrożenia, wskazując na opór rządu i zbliżające się wybory. Tymczasem miasto traci kolejne miliony w sezonie turystycznym.
W skrócie
- Rada miasta Krakowa uchwaliła pod koniec czerwca rezolucję w sprawie opłaty turystycznej, domagając się od rządu zmian legislacyjnych.
- Resort turystyki popiera opłatę, ale proponuje podział wpływów: 80% dla gmin, 18% dla Polskiej Organizacji Turystycznej, reszta dla inkasenta.
- Radni są sceptyczni co do szybkiego wdrożenia – wskazują na opór ministra finansów i premiera oraz zbliżające się wybory parlamentarne.
- W sezonie turystycznym Kraków mógłby zyskać ponad 50 mln zł, ale z powodu braku przepisów pieniądze te nie trafią do budżetu miasta.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto